wtorek, 28 października 2014

obłęd

Pracujemy by móc kupić sobie czas....2 tygodnie nad polskim morzem lub tydzień na Karaibach - daj Boże!! W ciągu tego jakże krótkiego lecz ''magicznego" czasu może uda nam się uciec choć na chwilę od rzeczywistośći; od znienawidzonej pracy, od ludzi z którymi prywatnie nic nas nie łączy i od wiecznie niezadowolonego szefa. Kilka bądź kilkanaście miesięcy zapierdalania po to, by móc się wyrwać i zasmakować innego życia..... bądź właśnie ŻYCIA.

poniedziałek, 20 października 2014

czy istnieje życie przed życiem

Zawsze myślałam, że to ja jestem szurnięta , a tymczasem okazuje się ,że jestem najzdrowsza z całego towarzystwa!!! Ha! O ironio! Najsłodsza ze słodkich!

Przeczytałam książkę pod tytułem ''człowiek w poszukiwaniu sensu". Czy ja powiedziałam ''przeczytałam?'' ,o przepraszam, ja ją połknęłam w całości razem z tymi wszystkimi ludźmi wymordowanymi w komorach gazowych. Wszystko co robimy ma jakiś sens - takie to oto zdanie uderzyło mnie prosto w twarz po zakończeniu. Aż do dzisiaj czuję ten piekący ból. Czy aż tak źle? Nie, przeciwnie! To tak jakby ktoś zdarł mi starego zzieleniałego strupa, na dodatek z mózgu! Wreszcie trochę powietrza!

Lubię poddawać nowe olśniewające stwierdzenia własnej analizie. Więc czy aby na pewno tak jest? Czy zdarzenia które się nam przytrafiają mają jakiś cel? Czy to tylko pobożne życzenie, które nadaje naszemu cierpieniu sens? O tym mój drogi czytelniku musisz sam zadecydować. I niech każdy sobie wieży w co chce! Ha!