Płakałam, lecz tym razem ze szczęścia. Każde jego rozkoszne pchnięcie przyjmowałam z miłością i ze wzruszeniem. To coś niesamowitego dzielić się życiem z ukochaną osobą.
Dzień podjęcia tej decyzji zawsze nieuchwytnie majaczył gdzieś przede mną. Tymczasem dzisiaj to już historia. Milowy krok na przód.
Cały dzień chodziłam roztargniona i dziwnie podekscytowana. Nie mogłam się na niczym skupić i tylko jedna myśl nieustannie dźwięczała mi w głowie ''czy już jestem w ciąży?''. I w tedy powoli , jakby za zasłony przedzierało się słońce, zaczęło to do mnie dochodzić. Już od dawna chciałam zostać matką, jednak nie dopuszczałam tej myśli do siebie. To znajome kłucie w sercu na widok okrągłego brzuszka zdradzało jednak prawdę.
Cały dzień i całą noc biłam się z tymi myślami ,aż wreszcie postanowiłam z siebie to wyrzucić i w tedy jakby kijem przez łeb , uderzyła mnie cała prawda. To nie dziecka tak bardzo pragnęłam , tylko poczucia że jestem coś warta. Myślałam, że dzięki dziecku poczuję się dorosła ,że będę potrafiła wyrazić własne zdanie i zawalczyć o swoje. Może i moja matka nareszcie powiedziała by mi, że jest ze mnie dumna, że w końcu udało mi się coś dobrze zrobić.
Nigdy nie sądziłam ,że będę chciała zajść w ciążę z takich pobudek. Boże ,tak mi przykro :( Tak mi jest wstyd, wstyd tego, że swoje szczęście nadal uzależniam od kogoś lub czegoś.
Jest część mnie która po prostu chce podzielić się życiem, która pragnie pokazać tej maleńkiej istocie jaki świat jest piękny, że życie może być błogosławieństwiem, a nie tylko pasmem nieszczęść i smutków, że ludzie potrafią być są wspaniali, pełni empatii i radości którą chcą się dzielić z innymi. To wszystko chcę Ci pokazać. Chcę Cię nauczyć kochać i cieszyć się ze śpiewów ptaków, ze słonecznych promieni budzących o poranku , z zapachu świeżo ściętej trawy i dotyku ukochanej osoby, więc jeśli masz ochotę , zamieszkaj proszę pod moim sercem.
♥